MPK Poznań czeka na zakup kolejnych 8 używanych wagonów z Bonn i zastanawia się nad tym, ile tramwajów R1.1 ostatecznie kupi. Przewoźnik zapowiada, że drugi i trzeci wóz z tej serii wejdą do służby w ciągu kilku tygodni. Czy MPK będzie jeszcze kupować tramwaje używane?
Ponad rok temu MPK Poznań
zawarło umowę na zakup do 24 używanych tramwajów R1.1 z niemieckiego Bonn, których zakup, wraz z nabyciem 30 nowych Moderusów Gamma, pozwolił “uwolnić” MPK od problemu potencjalnych
dużych napraw wagonów 105Na i pomógł skierować te tramwaje na złom.
Warto przy tym zaznaczyć, że przewoźnik z Poznania bardzo długo planował zakup wozów z Bonn, co jednak przedłużało się z powodu znacznego opóźnienia w dostawach do Bonn zupełnie nowych tramwajów od Skody. Ostatecznie MPK podpisało umowę, dzięki której może nabyć do 24 tramwajów w cenie… mniejszej niż aktualna wartość jednego, fabrycznie nowego tramwaju z Modertransu.
Pierwszy z tramwajów z Bonn został zaprezentowany
mieszkańcom i mediom jesienią ubiegłego roku, od kiedy to wozi pasażerów. MPK zanotowało przy tym lekkie opóźnienie, o którym więcej poniżej. O zakupie tramwajów z Bonn i tym, kiedy na ulicach Poznania zobaczymy kolejne pojazdy z tej serii rozmawiamy z prezesem MPK Poznań, Krzysztofem Dostatnim. To druga część rozmowy o taborze - pierwszą można
znaleźć w tym miejscu. Jakub Rosler, Rynek-Kolejowy.pl: Chciałbym zapytać o tramwaje z Bonn. Pierwszy jeździ po ulicach Poznania, natomiast jak to wygląda z kolejnymi wagonami – kiedy je zobaczymy oraz czy kupicie wszystkie 24 dostępne pojazdy?
Krzysztof Dostatni, prezes zarządu MPK Poznań: Jeśli chodzi z kolei o wagony z Bonn... Pierwotnie rozmawialiśmy o zakupie 24 tramwajów, natomiast dzisiaj trudno powiedzieć, czy zdecydujemy się na wszystkie wozy, bo ta decyzja jest podejmowana w oparciu o stan techniczny każdego z nich. Na razie mamy 8 wagonów. Przewoźnik z Bonn zgłasza możliwość sprzedaży kolejnych 8 na wiosnę, co i tak jest już dość mocno opóźnione w stosunku do pierwotnych założeń - przedłuża się proces odbioru nowych wagonów dla Bonn, a przez to nasze przyszłe wagony ciągle są w eksploatacji. Przypuszczam, że spośród 24 tramwajów raczej nie wszystkie będą jeździły po Poznaniu. Może być tak, że któryś z tych tramwajów będzie dawcą części zamiennych. Ten zakup i tak jest bardzo atrakcyjny, bo jednak za kwotę niecałych 12 milionów złotych (jeżeli byśmy mówili o całości: z zakupem, transportem i dostosowaniem do warunków Poznania) mamy 24 tramwaje za kwotę mniejszą niż koszt jednego fabrycznie nowego.
Wspomniał Pan, że w tym momencie macie 8, czyli wszystkie 8 tramwajów jest już w Poznaniu?
8 wagonów jest w Poznaniu. Jeden z nich przewozi pasażerów, a dwa kolejne są w trakcie już zaawansowanego przygotowania do uruchomienia. W tym zakresie dwie zajezdnie równolegle prowadzą prace, więc myślę, że wiosną, być może w marcu, te kolejne tramwaje wyjadą na linie. Później będziemy „robić” kolejne i stopniowo je uruchamiać.
Pierwszy wagon z Bonn wygląda bardzo dobrze. Czy pozostałe tramwaje też zrobicie w taki sam sposób, czy też nie będziecie ich malować w barwy Poznania?
Dwa kolejne, które przygotowujemy, będą miały pomalowane czoła, natomiast boki zostaną sprzedane pod powierzchnię reklamową. Pozbywamy się starego taboru – wagonów 105Na, które były dobrymi nośnikami reklam i chcemy tę lukę jakoś wypełnić, a jednocześnie zarobić jeszcze na naprawie wozów z Bonn.
A do kiedy macie czas, żeby podjąć decyzję o tym, ile ostatecznie tych tramwajów weźmiecie z Bonn?
Nie ma terminu granicznego, ponieważ umowa jest skonstruowana w oparciu o bieżące uzgodnienia. Myślę jednak, że całość transakcji domkniemy w tym roku a pozostałe 8 tramwajów zostanie nam zgłoszone do sprzedaży w drugiej połowie roku.
Czyli można założyć, że wszystkie wagony z Bonn, które uznacie, że nadają się do ruchu, to uruchomicie i zobaczymy je na ulicach w 2027 roku?
Przypuszczam, że tak. W tym roku wszystkich się nie uda przygotować i wysłać na poznańskie torowiska. Tym bardziej, że przedsięwzięcie realizujemy siłami własnymi. Nie zlecamy tych prac na zewnątrz, bo nie chcemy zwiększać kosztów. Na tym pierwszym egzemplarzu wypracowaliśmy praktycznie całą ścieżkę tego co należy zrobić i w jaki sposób, więc dostosowania kolejnych wagonów pójdą już nieco szybciej.
Ile one mają jeszcze do naprawy głównej? 2-3 lata czy dłużej?
One przechodziły pewną naprawę w 2018 roku, w związku z tym myślę, że kilka lat powinny bez problemów przejechać. Zobaczymy, jak się będą sprawowały, bo na razie eksploatacja pierwszego wagonu z tej serii przebiega płynnie, ma on dużą dostępność i można go praktycznie codziennie spotkać na ulicy w obsłudze linii nr 11.
Zapytam jeszcze o inny tabor używany - czy biorąc pod uwagę finanse i to, że w przypadku zakupów nowych tramwajów polegacie na dofinansowaniach a jednocześnie park taborowy wciąż trzeba odnawiać, to czy Wy jeszcze zakładacie, że jeżeli pojawi się jakaś naprawdę złota okazja, to możecie jeszcze jakieś "używki" kupić? Czy już nie?
Jest takie powiedzenie: nigdy nie mów nigdy. Gdybyśmy się cofnęli kilka lat wstecz, chociażby do roku 2019 kiedy wycofaliśmy ostatnie Helmuty jednokierunkowe, to wtedy też nie było założeń, żeby kupować tramwaje używane. Jak widać, życie pokazało co innego. W aktualnym planie nie uwzględniamy takich zakupów, natomiast te plany weryfikuje często życie i sytuacja ekonomiczna, czy polityczna. Jedno jest pewne: znając rynek tramwajów w Europie, nie ma w tej chwili tramwajów, które mogłyby być obiektem naszych zainteresowań. Te wagony z Bonn to była naprawdę jedna z niewielu opcji, która była przez nas rozważana, bo przypomnę, że rozważaliśmy m.in. Duisburg, Frankfurt nad Menem. Decyzja była oparta o wiedzę, nasze kontakty w różnych przedsiębiorstwach tramwajowych i w Niemczech, i też w Polsce. Była ona była świadoma i uważaliśmy, uważamy tak do tej pory, że to była najlepsza możliwa opcja. Natomiast w tej chwili nie widzę tramwajów, które mogłyby być dla nas atrakcyjne, jeżeli chodzi o tramwaje używane.
A Combino z Amsterdamu? Kilka lat temu były pogłoski, że miasto będzie je sprzedawać.
Jeśli mówimy o Combino z Amsterdamu to nie ma takich sygnałów, żeby oni się tych wagonów pozbywali. Jestem członkiem UITP, spotykamy się z udziałem m.in. przedstawiciela GVB Amsterdam dwa razy w roku na komisjach tramwajowych... Rzeczywiście kilka lat temu były jakieś głosy o tym, że miasto będzie sprzedawało Combino, ale to już odeszło w zapomnienie - oni te tramwaje modernizują i chcą dalej nimi jeździć.